
10.02.2026
W 1982 roku trzynastoletni gdynianin Tomasz Łukaszuk, wraz z rodziną, dostaje tydzień, by spakować całe swoje życie do jednej walizki, opuścić Polskę i wyjechać do zupełnie sobie obcej Kanady.
Trzydzieści lat później, już jako Thomas Lukaszuk, zostaje wicepremierem prowincji Alberta, pierwszym Polakiem w historii na takim stanowisku. Emigrant, aktywista, polityk, zakochany w obydwu swoich ojczyznach udowadnia jedno – wszystko jest możliwe.
W swojej autobiografii Tomasz Łukaszuk z humorem i brawurą odsłania kulisy wielkiej polityki oraz cenę, jaką płaci się za sukces na stanowisku wicepremiera Alberty, zarządzając wcześniej kluczowymi resortami w rządzie prowincji.
W swojej autobiografii Tomasz Łukaszuk z humorem i brawurą odsłania kulisy wielkiej polityki oraz cenę, jaką płaci się za sukces na obczyźnie. Bez kompromisów rozlicza polonijne stereotypy i udowadnia, że silna więź z Polską może być fundamentem kariery w świecie zachodniej demokracji. To szczera opowieść o drodze z gdyńskiego podwórka na szczyty władzy – i jednocześnie płomienny manifest obywatelskiego zaangażowania.
***
Książkę dobrze się czyta, szczególnie jeśli się pamięta realia życia w tamtej Polsce i ma ukryte marzenia o miejscu, gdzie może nam żyć się lepiej i godziwiej pod warunkiem, że dobrowolnie i świadomie decyduje się o swoim nowym miejscu zamieszkania. Inaczej to wygląda gdy nastolatka wraz z mamą i bratem „wyrywa” się z jego naturalnego środowiska szkolnego, społecznego, rodzinnego i rodzinnego miasta, dając im tydzień na spakowanie, opuszczenie mieszkania i proponując bilet w jedną stronę z urzędniczym, prostackim komentarzem: „wy tu już nigdy nie wrócicie”. Przypominają się te same metody i słowa z 1968 roku, którymi „żegnano” na Dworcu Gdańskim w Warszawie udające się na przymusową emigrację osoby pochodzenia żydowskiego.
Potraktowany ten sposób Tomek i jego rodzina nie odwracają się od Polski, nie odcinają się od swoich polskich i gdyńskich korzeni. Tomek w Kanadzie – nowym miejscu zamieszkania systematycznie i z uporem buduje swoją pozycję społeczną, zawodową i polityczną udowadniając, że można przejść do historii będąc pierwszym Polakiem na stanowisku wicepremiera Alberty oraz zarządzając wcześniej kluczowymi resortami w rządzie prowincji. Nie zapomina o Gdyni i Polsce. Gdy już sytuacja polityczna pozwala - często odwiedza Polskę. Nosi dwie swoje ojczyzny w sercu i jest wrażliwy na ich historyczne losy.
Drogi Tomku!
Opowiadasz w książce o niesamowitej drodze, którą przebyłeś z bratem i mamą i choć nie zawsze była ona „usłana różami” i nie pozbawiona dylematów oraz podejmowania trudnych wyborów - podjąłeś wiele wyzwań, spotkałeś i poznałeś wiele osób, zrealizowałeś się zawodowo, politycznie, rodzinnie i nie obraziłeś się na Polskę za to, że w brutalny sposób - z biletem w jedną stronę, skazała Twoją rodzinę na poniewierkę. Podziwiam Twoją konsekwencję i upór w działaniu na rzecz innych osób, nacji, wyznań – zawsze postępując z zachowaniem wszelkich standardów szacunku, przyzwoitości i uczciwości. Brakuje nam takich osób w Polsce i coraz mniej ich na świecie…
Ponieważ jakąś małą cząstką opisanej przez Ciebie historii jestem ja - Twój były nauczyciel i wychowawca (rocznik 1979/1980) ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. Gdyńskich Kolejarzy - serdecznie dziękuję za przywołanie i pamięć.
Dziękuję!
Janusz Żurawski






Dziecko chce i potrafi się samodzielnie uczyć, jeżeli tylko stworzy się mu warunki sprzyjające rozwojowi

81-392 Gdynia
Słowackiego 53